Spotkał Jezusa po śmierci i wrócił. Ks. Wiesław Nazaruk opowiada

Miałem wypadek samochodowy i dwa kręgi strzaskane, dwa mocno, to miał być wypadek śmiertelny

Niezwykłe (!!!) świadectwo. Ks. Wiesław Nazaruk opowiada o swoim życiu, w którym tragiczne wydarzenia prowadzą go do innego świata: “Przeżyłem śmierć, rozmawiałem z Jezusem, widziałem niebo”. Ojciec Wiesław opowiada o bardzo ważnych sprawach. Jak ważne jest dla Jezusa zbawienie każdej duszy człowieczej. O wartości Mszy Świętej, wartości Komunii Świętej, wartości modlitwy za dusze czyśćcowe, wartości modlitwy i cierpienia za innych, wartości dobrych uczynków, konsekwencji spowiedzi i zadośćuczynienia. To świadectwo pozwala zrozumieć jak mamy żyć, co jest faktycznie ważne.

O sobie, powołaniu i misjach w Kanadzie pośród Indian

Urodzony 11.11.1958 w Kodniu nad Bugiem jako siódme dziecko Piotra i Stanisławy. Myśli o kapłaństwie nie było, ale tak sobie pomyślałem “chciałbym być takim dobrym człowiekiem”. To na wzór mojego proboszcza. I on jest jednym z moich patronów – bo możemy mieć wielu patronów.  Mam jeszcze jedno imię, bo Indianie, z którymi pracowałem na północy Kanady, nazwali mnie “jatigła” czyli “Mały ksiądz”. Temat zaproszenia, aby opowiedzieć o swoim życiu, o doświadczeniu, to jest temat za długi.

Mam zobowiązanie ja Wiesław Nazaruk wobec Matki Boskiej Kodeńskiej, aby zaprosić do Niej. Kodyń – trzeci obraz Polski koronowany po Częstochowie. Wiem od Pana Jezusa, że Matka Boża Kodeńska wzięła mnie od urodzenia pod opiekę. Kiedy się urodziłem, byłem bardzo słaby, ledwo oddychałem, lekarz dał mi 6 dni życia. Mama już doświadczyła śmierci pierwszego syna, więc to przyjmowała. Tak 6 dni zamienia się do dziś w 60 lat…  [opowiada tak do ok. 1:47:00 nagrania]

Proroctwo Indianki dotyczące ks. Wiesława

Wychodząc widzę, na samym końcu stoi staruszka, Indianka, złapała mnie za rękę, to był 1991 rok styczeń, trzyma mnie za rękę i mówi:

Dziękujemy, że przyjechałeś, zostań z nami. Nie odjeżdżaj. Mądrość jaką mamy, nauczymy Cię. Jak z Bogiem rozmawiamy i Boga słuchamy to jesteśmy wtedy mądrzy i wszystko wiemy. Jak przestajemy z Bogiem rozmawiać i Jego słuchać wszyscy stajemy się głupi. I to jest ta mądrość. Zostań. Nie mądrości od Ciebie oczekujemy i nie języka oczekujemy. Oczekujemy tylko jednego, abyś nas pokochał i modlił się z nami i za nas.Jak ksiądz jest, to dobrze się dzieje wśród nas, dobrze żyjemy. Bo jak ksiądz jest, to jest komu Słowo Boże przeczytać i wytłumaczyć. Jak ksiądz jest  to jest Msza i jest komu nam Pana Jezusa dać w Komunii. Jak ksiądz jest to jest komu grzechy przebaczyć. I wtedy jest ciepło i dobrze żyjemy, ale jak księdza nie ma i długo księdza nie ma, to nie ma Komunii, to nie ma nam kto grzechu przebaczyć i nie ma nam kto Bożego Słowa przekazać. I wtedy jest zimno. I jak długo nie jesteśmy u spowiedzi i u Komunii to zaczynamy się żreć i jak zwierzęta.

Pokochaj nas, żyj z nami, żebyśmy wiedzieli, że Bóg mieszka wśród nas i Bóg troszczy się o nas. Bądź znakiem Boga dla nas.

To dotyczy nas wszystkich, chrześcijan. Być znakiem Boga.

ks. Stanisław Nazaruk miał śmiertelny wypadek samochodowy

Byłem dwa lata na dalekiej północy Kanady i myślałem, że tam więcej czasu będę, ale po dwóch latach miałem wypadek samochodowy i dwa kręgi strzaskane, dwa mocno, to miał być wypadek śmiertelny, ale Pan Bóg to zrobił inaczej [1:53:20].

To było moje pierwsze doświadczenie bycia poza ciałem…

1 KOMENTARZ

  1. Historia Ks. Wiesława N. jest radością do łez, gdy Człowiek to usłyszy lub czyta. Zna- łem w życiu różnych Kapłanów, tych godnych z powołaniem “Aniołów” ; kocha- nych przez Wiernych❣️… I znam dzisiaj takich kapłanów “łajdaków”🤑, że trudno o nich mówić…ale oni także są szafarzami Sakramentów mimo swoich dewjacji… Cóż z nimi począć… czy tylko modlić się za nich? Ci niegodni tworzą najczęściej zamknięte”kliki”… gdzie żadna ZIEMSKA SPRAWIEDLIWOŚĆ nie jest w stanie ich dosięgnąć. Często WIERNI mają przed nimi strach…bo gdziekolwiek by się udali na skargę… Nikt ich nie wysłucha i nikt w tej sprawie nie będzie rozmawiał z Wier- nymi… do tego zostaną oni oskarżeni jeszcze o “rozrabiactwo”. Najwięcej jest mi żal tych Wikariuszy, którzy przychodzą na parafię gdzie od dawna “urządził sobie dobre stosunki” proboszcz decydujący o tym, kto ma byś “swój”, a kogo się trzeba szybko pozbyć. Klika zorganizowanych sta- rych księży kieruje się PYCHĄ, INTRYGĄ I ZEMSTĄ w stosunku do tych którzy ich spróbują skrytykować. Czy tacy kapłani właśnie nie “rujnują wiary” w Kościele CHRYSTUSOWYM….??? Mój Ojciec był zaw- sze bardzo bogobojnym Człowiekiem… I właśnie w po II wojnie światowej w komunistycznej Polsce takie historie też się działy… Ale mój Ojciec zawsze mawiał…. – “pamiętaj gdybyś spotkał 1000 księży i. było by to 1000″łajdaków”… To Twoja wiara ma być jeszcze bardziej głęboka… aby się modlić i prosić PANA BOGA, aby z tymi niegodnymi “ZROBIŁ PORZĄDEK”… BO PAN BÓG WSZYSTKO MOŻE “….. – WIERZĘ DO DZISIAJ, ŻE MÓJ OJCIEC MIAŁ RACJĘ – On już od dziesiątek lat nie żyje. A ja mogę się właśnie modlić za mojego Ojca… Za KSIĘŻY prześladowanych przez komunistów… I za księży którzy nie są godni aby być Duszpasterzami. Może umrę zastanawiając się nad tym czy warto złych księży tu na Ziemi krytykować…? Mogę jednak zawsze prosić PANA BOGA aby mi przebaczył to może być grzechem. NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

NOWE