ABC Photo Archives/Getty Images

Pogrążyłbym cały świat w ciemności, a dzieło swe zacząłbym od najpotężniejszego ze wszystkich krajów – Stanów Zjednoczonych. Najpierw obaliłbym kościoły i rozpocząłbym kampanie szeptów i plotek. Szeptałbym wszystkim do ucha: róbcie co wam się rzewnie podoba.

Do młodych mówiłbym, że Biblia jest mitem, a Boga stworzył człowiek. Że to co jest złe jest dobre, a to co jest dobre jest “takie sobie”. Wszystkich starszych nauczyłbym się modlić: Ojcze nasz, któryś jest w Waszyngtonie…

Inspirowałbym wszystkich autorów jak mają pisać niesamowicie ekscytującą (o niczym) literaturę, tak aby codzienne informacje ze świata wyglądały na mdłe, nudne, blade i nieważne. Filmy napełniłbym pornografią i przemocą. Dostarczyłbym wszystkim narkotyki, promowałbym alkohol, a całą resztę ukoiłbym tabletkami.

Gdybym był diabłem rozpętałbym wojnę w rodzinach, kościołach, narodach. Inspirowałbym szkoły do pracy nad uczniowskim umysłem przy kompletnym zaniedbaniu czynnika emocji i dyscypliny. Wszyscy by mogli szaleć do woli aż nastanie potrzeba wprowadzenia psów wykrywających (wąchających) narkotyki i instalacji czujników do wykrywania metalu w drzwiach budynków szkolnych.

W ciągu dziesięciu lat wypełniłbym więzienia i zaczęłyby mieć one poważne problemy. Czego konsekwencją byłoby wyrzucenie wizerunku Boga z sądu, następnie ze szkoły aż w końcu z Kongresu. Religię zastąpiłbym psychologią, a wiarę nauką. Symbolem Wielkanocnym zrobiłbym jajko, a symbolem Bożego Narodzenia byłaby – butelka.

Gdybym był diabłem zabrałbym tym, którzy mają i dałbym tym co chcą mieć. Robiłbym tak do póki nie zabiłbym motywacji i ambicji ludzi pracowitych i kreatywnych. Promowałbym hazard i gry loteryjne jako jedyny sposób na to, aby się móc wzbogacić. Wyśmiewałbym ciężką pracę, moralność i patriotyzm.

Przekonałbym młodych, że tradycyjne małżeństwo i wierność to pojęcia przestarzałe i staroświeckie, a zdrada jest czymś ekscytującym. Zrobiłbym to tylko po to aby móc rozebrać i zaciągnąć kolejną naiwną panienkę do łóżka pełnego chorób na które ludzkość nie znalazła jeszcze lekarstwa.

Innymi słowy, gdybym był diabłem chciałbym zachować prawo do kontynuacji tego co on nam robi.


Powyższy tekst pochodzi z autorskiego programu radiowego Paula Harvey’a pt. “IF I Were the Devil” z 1965 r.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here