Strona główna Tagi Pouczenia

pouczenia

Msza Trydencka buduje pobożność – mówi ks. Andrzej Komorowski

Cisza pełna sacrum, liczne znaki krzyża i przyklęknięcia przypominają nam o nierozłącznym związku każdej Mszy św. z Ofiarą Krzyża i o rzeczywistej obecności Chrystusa na ołtarzu – mówi dla portalu PCh24.pl ks. Andrzej Komorowski FSSP, asystent przełożonego generalnego Bractwa Kapłańskiego Św. Piotra. Został Ksiądz wyświęcony na kapłana w 2006 roku, rok przed ogłoszeniem Summorum Pontificum. Czy przypuszczał Ksiądz wtedy, że już wkrótce nastąpi powolny renesans środowisk skupionych wokół Mszy trydenckiej? Nie. Podczas formacji w seminarium nie przypuszczałem, żeby sytuacja ruchów tradycyjnych miała się zmienić. Oczywiście wraz z wyborem kardynała Ratzingera na papieża wszyscy mieliśmy nadzieję, że kwestie związane z ruchem tradycyjnym pójdą we właściwym kierunku. Kardynał Ratzinger, dla którego kwestie odnowy liturgicznej były istotne, znał nasze zgromadzenie. Był obecny przy jego początkach. Wielokrotnie celebrował Mszę św. w formie nadzwyczajnej, również w seminarium w Wigratzbad. Więc nasza radość z jego wyboru była wielka. Oczekiwania także, chociaż byliśmy i jesteśmy świadomi, że problemy...

Czy potrafimy odróżnić co jest dobre, a co złe?

Dobra i zła doświadczamy na co dzień. Doświadczamy w relacjach z innymi, doświadczamy również poprzez nasze osobiste wybory. Czy jednak potrafimy prawidłowo odróżnić co jest dobre, a co złe? Zanim zaczniemy nasze dalsze rozważania zapoznajmy się z krótkim filmikiem z cyklu 3MC: https://www.youtube.com/watch?v=QjBZUuW-DiA W powyższym filmiku zauważamy, że odróżnienie dobra od zła, inaczej mówiąc norma moralna jest oczywista i prosta dla tych, którzy wierzą, że ta norma została dana przez Boga. I tak dla ludzi wierzących odróżnienie dobra od zła jest łatwe, ponieważ nie tylko wierzą, ale i czują, że ta norma moralna jest w każdym z nas. Jest w nas sumienie, które daje nam odczuć co jest dobre a co złe. Ciekawie natura duchowa człowieka przedstawiona jest  w filmie "Bóg cudów", której opis zaczyna się od 1 godz. i 9 minuty (posłuchaj najlepiej 10 minut od tego momentu): https://www.youtube.com/watch?v=6zs7mChHyBM#t=4133 Literalnie normy moralne zostały przedstawione przez Boga w Piśmie Świętym.  Dla łatwiejszego rozeznania, co jest dobrem w oczach Boga dostaliśmy przykazania...

O czyśćcu i skutkach niezałatwionych za życia spraw

Pewna siostra zakonna po zapoznaniu się z książką Moje przeżycia z duszami czyśćcowymi, będącą zapisem wspomnień austriackiej mistyczki Marii Simmy, postanowiła zrobić wywiad z autorką. Maria od 1940 roku aż do swojej śmierci w roku 2004 była często nawiedzana przez dusze cierpiące męki czyśćcowe. Prosiły ją o modlitwę i ratunek, gdyż same z siebie już nic nie mogły uczynić. To, o czym opowiada Maria, rzuca światło na sprawy dusz czyśćcowych. Dzięki niej m.in. dowiadujemy się, jak sprawy niezałatwione wcześniej za życia, „ciągną się” za duszami po śmierci i mają skutki także dla ich krewnych. Maria Simma urodziła się 5 lutego 1915 r. w niewielkim, ale urokliwym austriackim miasteczku Sonntag. Już od dziecka odznaczała się głęboką religijnością. Przez wiele lat pracowała jako służąca. Trzykrotnie podejmowała próby wstąpienia do klasztoru, jednak za każdym razem odmawiano jej przyjęcia ze względu na słabe zdrowie. Od śmierci ojca w 1947 r. mieszkała sama w rodzinnym...

Skromności damskiego ubioru

Instrukcja Św. Kongregacji Soboru do Ordynariuszy diecezjalnych o skutecznym zwalczaniu nieskromnej mody u kobiet Jego Świątobliwość Papież Pius XI mocą najwyższego urzędu apostolskiego, który wypełnia w całym Kościele, nigdy nie przestał żywym słowem i pismem przypominać powiedzenia św. Pawła (I Tym. II, 9. 10): „Niewiasty w ubiorze ochędożnym, ze wstydem i miernością ubierając się… jako przystoi niewiastom, obiecującym pobożność przez uczynki dobre”. Bardzo często też ganił Ojciec Święty przy każdej nadarzającej się sposobności i z największą siłą potępiał nieskromny sposób ubierania się, który dzisiaj stał się już zwyczajem powszechnym nawet u kobiet i dziewcząt katolickich, a nie tylko obraża ciężko godność i wdzięk niewieści lecz na nieszczęście powoduje doczesne szkody samej kobiety, i co jest jeszcze gorszym, prowadzi do jej własnej i innych zguby wiecznej. Nic więc w tym dziwnego, że biskupi i inni ordynariusze, jak przystoi na sługi Chrystusa, każdy w swej własnej diecezji przeciwstawiali się na wszelki sposób i jednomyślnie tej niezdrowej...

Nasza wieczność zależy od sposobu wykorzystania czasu

Czym jest dla mnie czas? Jest to mój byt teraźniejszy i obecny. Czas miniony, czyli moje życie przeszłe, jest już dla mnie niczym: nie mogę go przywrócić ani nic w nim zmienić. Czas, który nastąpi, to jest mój byt w przyszłości, jeszcze nie nadszedł i może nigdy nie przyjdzie. Nie zależy on ode mnie: nie mogę na niego liczyć, a najpotężniejszy nawet monarcha nie może być pewny, jak długo będzie żył. Wszyscy znamy te prawdy, ale bardzo niewielu jest takich, którzy wyprowadzają z tego zbawienne wnioski. Jest rzeczą prawdziwą i pewną, że tylko chwila obecna do mnie należy, a mija ona z nieporównaną szybkością. Tę chwilę obecną, ten byt teraźniejszy, od kogo odbieram? Od Boga. On mnie wyprowadził z nicości do bytu, lat temu dwadzieścia albo trzydzieści; On utrzymuje moje życie w każdej chwili i także teraz mi je zachowuje. Czy zechce mi je zachować jeszcze dłużej? Nie wiem tego...

Grzech największym nieszczęściem człowieka

Zastanówmy się nad tym, co najbardziej spowalnia nas albo zatrzymuje w życiu – nad grzechem. Grzech śmiertelny jest niewątpliwie największym nieszczęściem człowieka, ponieważ powoduje śmierć duchową i zerwanie przyjaźni z Bogiem. To jest duchowe spustoszenie, totalna duchowa pustynia. Kiedy człowiek popada w choćby jeden grzech śmiertelny, stan jego jest opłakany. Za jeden grzech śmiertelny można zatracić swoją duszę na wieki. Tutaj nie ma innego ratunku. Jeżeli ktoś obraża Pana Boga w sposób ciężki, musi ponieść konsekwencje. Jeżeli ktoś chce być rzeczywiście człowiekiem duchowym i pobożnym, to nie może tolerować grzechu śmiertelnego jako czegoś normalnego. Jeżeli ktoś żyje w grzechu śmiertelnym i nic sobie z tego nie robi, to trudno tę osobę nazwać katolikiem. Oczywiście, formalnie nim jest. Kościół ma w swoim łonie również i tych, którzy obecnie żyją w grzechu śmiertelnym. Jednak tak naprawdę jest to zupełne zaprzeczenie tego zaszczytu i godności, którą zostali oni obdarzeni na chrzcie świętym. Niestety, są...

Popielec

Popielec, Środa Popielcowa czyli staropolska Wstępna Środa − według kalendarza liturgicznego jest pierwszym dniem Wielkiego Postu trwającego 40 dni przed Wielkanocą, nie licząc niedziel. Okres Wielkiego Postu liturgia rozpoczyna obrzędem posypania głów popiołem. Po Ewangelii i stosownej homilii celebrans poświęca popiół sporządzony z palm zachowanych z poprzedniego roku. Głowy wiernych posypuje się popiołem w formie krzyża ze słowami: „Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz” (Rdz 3,19) albo „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mt 1,15) Zwyczaj posypywania głów popiołem sięga wczesnego średniowiecza. Wtedy grzesznikom posypywano głowy popiołem, w ramach uroczystego obrzędu pokuty, przed wyprowadzeniem ich z kościoła. Z czasem do ceremonii tej zaczęli podchodzić także inni wierni obecni w kościele, uważając, że wszyscy ludzie są grzeszni. Gdy obrzędy pokuty uroczystej zanikły, posypywanie głów pozostało jako osobne sakramentale. Sens tej ceremonii zawierają słowa towarzyszące posypywaniu głów popiołem oraz słowa modlitwy na jego poświęcenie np.: „Boże, spraw, abyśmy uznając, że jesteśmy prochem i w...

Różaniec – skarb, który trzeba odkryć

LIST APOSTOLSKI ROSARIUM VIRGINIS MARIAE OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II DO BISKUPÓW DUCHOWIEŃSTWA I WIERNYCH O RÓŻAŃCU ŚWIĘTYM Do Biskupów do Kapłanów i Diakonów, do Zakonników i Zakonnic oraz wszystkich Wiernych 1. Różaniec Najświętszej Maryi Panny (Rosarium Virginis Mariae), który pod tchnieniem Ducha Bożego rozwinął się stopniowo w drugim tysiącleciu, to modlitwa umiłowana przez licznych świętych, a Urząd Nauczycielski Kościoła często do niej zachęca. W swej prostocie i głębi pozostaje ona również w obecnym trzecim tysiącleciu, które dopiero co się zaczęło, modlitwą o wielkim znaczeniu, przynoszącą owoce świętości. Jest ona dobrze osadzona w duchowości chrześcijaństwa, które - po dwóch tysiącach lat - nic nie straciło ze swej pierwotnej świeżości i czuje, że Duch Boży pobudza je do « wypłynięcia na głębię » (Duc in altum), by opowiadać światu, a nawet 'wołać' o Chrystusie jako Panu i Zbawicielu, jako « drodze, prawdzie i życiu » (J 14, 6), jako « celu historii ludzkiej, punkcie, ku któremu zwracają się pragnienia historii i cywilizacji...

Bóg wkracza w nasze życie

O. Ryszard Hajduk CSsR Kto się dzisiaj boi Boga, gdyż wielki jest i straszny (Ps 89,8)? Kto się dzisiaj boi Boga, gdyż przyjdzie, aby sądzić ziemię (Ps 96,13)? A kto się boi Boga, gdyż wprowadzi w życie człowieka jakieś „zamieszanie” i będzie chciał coś w nim zmienić? Gdyby przeprowadzić sondę, to zapewne ta ostatnia forma lęku przed Bogiem okazałaby się najbardziej powszechna. Wielu ludzi chce bowiem żyć tak, jakby Boga nie było. Taką postawę odnajdujemy w „Modlitwie współczesnego człowieka”: Posłuchaj, Panie Boże, dzisiaj chcę wyjechać z miasta, a jutro muszę podpisać umowę o kolejnej transakcji; nowy dom będzie gotowy za 10 miesięcy, a wtedy się przeprowadzimy; będziemy mieli trzecie dziecko, a pierwsze pójdzie do szkoły; rozbuduję sklep, wyrzucę wspólnika, wykupię resztę akcji, stanę na czele naszej organizacji kupieckiej; poszukam sobie innej przyjaciółki; domek letniskowy wymaga remontu; żona będzie miała operację; jestem dyrektorem generalnym; mam problemy z trzustką; niedługo dojdę do 60-tki;...

Pozostań z nami

Śledź najlepsze artykuły z ciekawymi infografikami razem z naszym portalem - inspirujące wywiady, opinie, myśli i historie. Zacznij zmieniać swoje życie już dziś!

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!