Strona główna Wyszukane III RP

III RP

Jak działa afera SKOK Wołomin?

Jak kraść to miliardy, jak kochać to księżniczki. Przedstawiam Państwu opis chyba największej afery III RP - afery SKOK Wołomin. W aferę tę zamieszani są ludzie z WSI, dziennikarze, sportowcy, politycy i ich rodziny, znani aferzyści i instytucje finansowe. Jeżeli o SKOK Wołomin nie powstanie kiedyś dobry film czy serial, to znaczy, że polscy scenarzyści nie potrafią zobaczyć świetnego tematu, nawet jeżeli ten nadepnie im na stopę i walnie ich w nos. SKOKi były pomyślane jako małe, lokalne banki, dzięki którym ludzie mogą wzajemnie pożyczać sobie pieniądze bez pośrednictwa wielkiego, może i międzynarodowego, banku. Dlatego SKOKi podlegały znacznie luźniejszym regulacjom, były między innymi poza kontrolą KNF. Jak to często bywa, źli ludzie wypatrzyli okazję i zaczęli wykorzystywać SKOK Wołomin do działań czysto przestępczych. Schemat był prosty. Przestępcy przejęli kontrolę nad SKOK Wołomin i zaczęli udzielać kredytów podstawionym przez nich osobom, czyli słupom. Słupom dostarczano fałszywe zaświadczenia o zarobkach, wyceny nieruchomości i...

Osiołek zapędzony w kozi róg, czyli Bronisław K. przed sądem

Poniżej kilka refleksji na temat przesłuchania przez sąd prezydenta Bronisława Komorowskiego. Warto przeczytać, bo wiele w nich niezwykle celnych uwag. Dysponując wolnym czasem, zadałem sobie trochę trudu i cierpliwości i obejrzałem całą transmisję z przesłuchania przed sądem świadka Bronisława Komorowskiego. W ogóle z tym całym procesem sądowym jak i z transmisją osobno, to wyjątkowo dziwna i niezrozumiała sprawa. Bo tak, normalny obywatel wezwany na świadka, gdyby nie miał ochoty stawić się przed sądem, byłby dowleczony przez policję skuty w kajdanach. Świętej pamięci prezydent Lech Kaczyński parokrotnie udowodnił, że nie przestał być również obywatelem i bez żadnych nacisków stawał przed sądami, by można było go przesłuchać. Lecz nie prezydent Bul Komorowski. Podobno hrabia, lecz w swojej łepetynie to już król niemalże. Do niego to sąd musi przyjechać. Ma w pałacu sporo pustych pokoi, to można jeden zaaranżować na salę sądową. Toteż sąd, w odpowiednim składzie, karnie udał się do prezydenckiego pałacu,...

Demograficzna zapaść, przypadek czy celowe działanie?

Z oficjalnej notatki "Podstawowe informacje o rozwoju demograficznym Polski do 2013 roku" przygotowanej przez Departament Badań Demograficznych i Rynku Pracy Głównego Urzędu Statystycznego dowiadujemy się, że w Polsce w 2013 roku odnotowano ujemny przyrost naturalny. Poniżej trochę szczegółów. Na koniec 2013 roku ludność Polski liczyła 38,496 mln osób (są liczne opracowania mówiące o tym, że faktycznie liczba Polaków jest niższa i wynosi około 36 mln), jest to mniej o 37 tys. w stosunku do wielkości populacji na koniec 2012 roku. Rok 2013 był drugim rokiem z rzędu, gdy liczba obywateli naszego kraju malała. Poniżej cytaty z oficjalnej notatki "Podstawowe informacje o rozwoju demograficznym Polski do 2013 roku" przygotowanej przez Departament Badań Demograficznych i Rynku Pracy Głównego Urzędu Statystycznego Tempo przyrostu rzeczywistego wyniosło -0,1%, co oznacza, że na każde 10 tys. mieszkańców Polski ubyło 10 osób. Pod względem liczby ludności Polska znajduje się na 33 miejscu wśród krajów świata i na 6 wśród krajów Unii Europejskiej. Według wstępnych szacunków w 2013 roku...

W III RP fałszowano wybory. Czy sfałszują je znowu?

Pierwsze poważne wątpliwości co do rzetelności wyborów w III RP pojawiły się już w 1995 r. podczas starcia Lecha Wałęsy z Aleksandrem Kwaśniewskim, który wygrał minimalną różnicą głosów (miał ich otrzymać 51,7%). Sąd odrzucił wtedy nie tylko zarzut wprowadzenia wyborców w błąd niezgodną z prawdą informacją o jego wykształceniu. Odrzucił też protesty, wskazujące na wiele nieprawidłowości przy liczeniu głosów, używając po raz pierwszy stale odtąd stosowanej, absurdalnej formuły: „Sąd uznaje protesty za zasadne, lecz stwierdza, że nie miały one wpływu na wynik wyborów”. Podobnie niewielkie różnice dzieliły zwycięzców od pokonanych w wielu kolejnych wyborach parlamentarnych, prezydenckich czy samorządowych. Oznacza to, że do zmanipulowania wyników w gruncie rzeczy nie jest wcale potrzebne wielkie, zaplanowane centralnie oszustwo. Komisji wyborczych jest 26 tysięcy. Wystarczy tylko w tysiącu z nich unieważnić po 100 kart, a odbierzemy przeciwnikowi aż 100 tys. głosów. A to może zdecydować o zwycięstwie. Przypomnijmy, że w ostatnich wyborach europejskich Platformie...
00:02:21

Likwidacja WSI jedynym sukcesem w walce o dekomunizację

Zachęcam do odsłuchania bardzo ważnych materiałów dotyczących likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych (WSI). Prawdę powiedziawszy był to jedyny sukces w walce o dekomunizację Polski. Tymczasem wiele obecnych wydarzeń ma swoje korzenie właśnie w WSI. Pierwszy film w nagłówku omawia bardzo krótko powody rozwiązania WSI Drugi film to dyskusja jaka miała miejsce w Klubie Ronina przybliżająca nam współczesne wydarzenia, dla których tłem jest WSI i powiązany z tą byłą służbą Pałac Prezydencki, tzw. "duży pałac". https://www.youtube.com/watch?v=19QA1AqIf8Y  

Prawdziwe oblicze kolesiowskiej III RP, czyli zeznania Mariusza Kamińskiego

Mariusz Kamiński Mariusz Kamiński przypomniał, że pierwotnym źródłem informacji o pochodzących z nieznanych źródeł pieniądzach pary eksprezydenckiej była (przypomnijmy - odbyta w 2006 roku, a upubliczniona w mediach w 2007 r.) rozmowa Józefa Oleksego z Aleksandrem Gudzowatym, w której były premier mówił m.in. o nabyciu przez Kwaśniewskich willi w Kazimierzu. Oleksy w sposób jednoznaczny sugerował, że ta nieruchomość została kupiona za środki, pochodzące z nieujawnionych źródeł. CBA sprawdziło w związku z tym oświadczenie majątkowe Kwaśniewskiego, które nie zawierało zapisu o posiadaniu domu w Kazimierzu. Zarazem rozpytywani w tej sprawie przez funkcjonariuszy Biura mieszkańcy tego miasteczka informowali jako o fakcie oczywistym, że Kwaśniewscy mają tam willę (na ulicy Góry 4a). Pisała o tym także lokalna prasa. Formalną właścicielką tej nieruchomości (i luksusowego japońskiego auta) była - mówił w Sejmie Kamiński - rencistka Maria Jaworska (roczne dochody - ok. 10 tysięcy złotych….). Sprawdzenie bilingów Jaworskiej wykazało, że pozostaje ona w częstym i stałym kontakcie...

List otwarty do “ubezpieczonych” w ZUS

Opublikowany niemal 6 lat temu nie traci na swej aktualności. W obliczu zbliżającego się bankructwa ZUS, list ten jest aktualny, jak nigdy dotąd. Wiarygodności dodaje mu fakt, iż jego autorem jest ówczesny Przewodniczący Rady Nadzorczej ZUS. Mowa o Robercie Gwiazdowskim, który jako jedyny decydent w historii ZUS odważył się publicznie i otwarcie powiedzieć całą prawdę o sytuacji, w jakiej znajduje się ZUS. Drodzy Ubezpieczeni, Agresję wielu z Was wywołały moje słowa, żeby nie liczyć na emerytury z ZUS. Jest ona o tyle zrozumiała, że politykom udało się wam wmówić, że jesteście „ubezpieczeni”, płacicie „składki” i w ten sposób „oszczędzacie” na własne emerytury. Tymczasem Wasze pieniążki, które co miesiąc pod przymusem i groźbą kary pozbawienia wolności, są Wam pobierane pod mylącą nazwą „składki ubezpieczeniowej” są po prostu ordynarnym podatkiem celowym, przeznaczanym prawie w całości nie na Wasze przyszłe emerytury, tylko na wypłatę świadczeń dla aktualnie je otrzymujących emerytów i rencistów. W związku...

Bantustan Czeciaerpe

Zachęcam do lektury kapitalnego artykułu Jerzego Wolaka "Bantustan Czeciaerpe". Doskonały opis otaczającej nas rzeczywistości, która niestety w najbliższym czasie nie ulegnie poprawie ponieważ zgodnie z agendą ostatniego spotkania Klubu Bildenberg w pkt. 7 zapisano: Agenda "zmian klimatu"- Deindustrializacja wybranych państw powiązanych traktatami i ustawodawstwem "zmian klimatu". Co oznacza ni mniej ni więcej jak tylko dalsze niszczenie wszelkich form przemysłu energetycznego opartego na węglu. Dla Polski ten pomysł wytycza ścieżkę nędzy i totalnego zubożenia ponieważ podniesione zostaną ceny energii co oznacza spadek konkurencyjności naszej gospodarki. Lektura poniższego artykułu doskonale pokazuje jakie są kierunki "rozwoju" kraju, który ciągle jeszcze jest na mapie, choć nie wiadomo jak długo, i nazywa się Polska. Bantustan – termin ukuty w Republice Południowej Afryki na określenie terytoriów tworzonych specjalnie dla mieszkańców drugiej kategorii jako formalnie niepodległe republiki będące w rzeczywistości swoistymi rezerwatami pozbawionymi najmniejszych szans na niezależność i samostanowienie, z założenia uniemożliwiające mieszkańcom rozwinięcie jakiejkolwiek wolnej aktywności społecznej, politycznej czy kulturalnej, rządzone...

Neokolonialny niewolnik pracuje do ŚMIERCI

Dzięki agenturalnej polityce, nie należy ukrywać, że rządzą nami agencji banksterskich mafii i agencji obcych państw, rząd Donalda Tuska właśnie dopina sprawę pracy aż do śmierci obecnych 30-, 40- i 50-latków. Dzięki zadłużeniu Polski, przesunięciu wieku emerytalnego, kradzieży pieniędzy z OFE oraz niżowi demograficznemu sytuacja przyszłych emerytów staje się dramatyczna. Prawdopodobnie dzisiejsi 30-, 40-, 50-latkowie będą pracować aż do śmierci i nigdy nie przejdą na emeryturę, a zadecyduje o tym wysokość świadczeń jakie będą otrzymywać od ZUS. Emerytury, na które możemy liczyć w przyszłości, będą tak niskie, że właściwie nie będzie nam się opłacało na nie przechodzić. Tym samym zdecydowana większość dzisiejszych 30-, 40- i 50-latków będzie starała się pracować jak najdłużej. Stopa zastąpienia, czyli relacja emerytury do ostatniej pensji, będzie bowiem radykalnie malała. Dzisiaj wynosi ok. 60 proc., za 30 lat będzie sięgać jedynie 40 proc. Oznacza to, że osoba przechodząca na emeryturę w 2014 r. i zarabiająca ostatnio średnią...

Kategorie

Pozostań z nami