7 C
Nowy Jork

Niebezpieczne związki, czyli kilka rad dla chłopaków

Published:

Oto jak to działa: dziewczyna wyobraża sobie, że pewnego dnia wyjdzie za tego chłopaka za mąż, a on wyobraża sobie wszystko, co chce z nią zrobić, zanim pójdzie opowiedzieć o tym swoim kumplom. I gdy coś mówi jej w środku, że postępuje słusznie, coś wewnątrz chłopaka mówi mu dokładnie coś odwrotnego, jednak robi, to co zamierzał zrobić. Dlaczego? Bez wątpienia dla cielesnej przyjemności, lecz myślę, że jeszcze z innego powodu: to sprawia, że czuje się mężczyzną. Tkwi w tym jednak wielki paradoks, bo cóż jest męskiego w oszukiwaniu kobiety?

Jest to coś, co odkryłem – kiedy jesteś honorowy wobec kobiety, jesteś honorowy również wobec samego siebie. Dlaczego? Bo pewnego dnia zaczniesz żałować swojego postępowania, a ten żal będzie trwał o wiele dłużej niż przyjemność, której doświadczyłeś. W filmie o Rob Roy’u, główny bohater mówi: „Honor jest tym, czym mężczyzna sam się obdarowuje.” Kiedy szanujesz kobietę, postępując wedle tego, co czujesz w swoim sercu, że jest właściwe (to znaczy tak, by leżało to w jej najlepszym interesie), szanujesz samego siebie i zabezpieczasz się przed życiem z długotrwałym poczuciem winy.

Randkowa rada nr 3:
To jest czyjaś żona.

Oto, co mam na myśli: większość dziewczyn z którymi byłem, jest teraz żonami innych mężczyzn. Kiedy stawiam się w sytuacji ich mężów, żałuję, że postąpiłem tak, jak postąpiłem. Mógłbym sobie nawet przyłożyć za to w twarz.

Rozumie się samo przez się, że kiedy już się ożenię, nie spodoba mi się myśl, że ktoś uwiódł wcześniej moją wybrankę. A co z tobą? Czy podoba ci się myśl, że ktoś inny „jest” teraz z twoją żoną? Jeśli masz obecnie dziewczynę i czujesz w ten sposób, pomyśl sobie o ile silniejsze będzie to uczucie, gdy pewnego dnia będzie chodziło o twoją żonę.

Możemy nawet pójść dalej. Ta dziewczyna jest czyjąś córką. A gdyby była t w o j ą córką? Zadaj sobie pytanie: czy chciałbym, żeby ktoś taki jak ja ją wykorzystał? Patrzę teraz na dziewczyny z innej perspektywy. Są teraz dla mnie czyimiś przyszłymi żonami czy córkami.

Randkowa rada nr 4:
Seks zabił moje najlepsze związki.

Dla przykładu, miałem kiedyś swoją „ukochaną”, dziewczynę moich marzeń. Nie było czasu, żebym się z nią nudził. Idealnie do siebie pasowaliśmy. Przez krótki czas czekaliśmy, a później z mojej inicjatywy, rozpoczęliśmy współżycie. Seks szybko stał się istotą naszego związku. Przestałem chcieć poznać ją na jakimkolwiek innym poziomie. I tak, zamiast zbliżać się, w rzeczywistości zaczęliśmy się od siebie oddalać. W ten sposób „seks zabił moje najlepsze związki.” Ludzie mogą rozumieć się na wielu różnych poziomach – emocjonalnym, psychicznym, fizycznym, duchowym. Lecz kiedy moja dziewczyna i ja zaczęliśmy „komunikować się” głównie na poziomie fizycznym, spowodowało to zwarcie w innych strefach naszego związku. W rezultacie, jako całość nasz związek zaczął schodzić na psy. Dziś, nadal moglibyśmy być razem, gdybyśmy tylko poczekali. Gdybym j a poczekał. Widziałem, że to samo działo się z niezliczoną ilością innych związków, nie tylko moich, ale również innych osób. Dlatego myślę, że musi istnieć ku temu określony powód, który zaraz przedstawię.

Randkowa rada nr 5:
Seks przedmałżeński niszczy inne sfery związku.

Dwie rzeczy przydarzyły mi się pewnego razu, kiedy kochałem się z dziewczyną. Kiedy wracam do tego myślami, mogę powiedzieć, że miało to miejsce dosłownie za każdym razem, jakkolwiek wówczas nie byłem świadomy tych sił sprawczych. Były to dwie rzeczy: 1) traciłem szacunek dla tej dziewczyny (pomimo, że tego nie chciałem); 2) ona przestawała mi ufać (pomimo, że nie chciała). Nie wiem dlaczego, ale tak się działo. Może jest to wbudowane w „system”… Ale jedna rzecz jest pewna – nie tylko mi się to przytrafiało. Widziałem jak w kółko miało to miejsce. Znam wielu ludzi mających problemy małżeńskie, ponieważ zaczęli współżyć przed ślubem. Weszli w małżeństwo bez szacunku i zaufania – dwóch absolutnie niezbędnych dla zdrowego związku rzeczy.

Related articles

Recent articles

spot_img