Codzienna modlitwa o powstrzymanie epidemii oraz jej skutków pod Maryjną Kolumną (morową) w Prudniku.

Na Rynku naszego miasta w XVII w. została wzniesiona Maryjna Kolumna “morowa”, postawiona jako votum wdzięczności za powstrzymanie epidemii dżumy z 1625 roku. Niech w obecnym czasie nasza prudnicka Maryjna Kolumna stanie się miejscem modlitwy o zwalczenie epidemii koronawirusa, o ochronę nas samych i naszych rodzin, a także Polski i świata przed zakażeniem i innymi skutkami tej epidemii.

Od dnia 07 kwietnia 2020 zaproponowaliśmy, aby codziennie uczestniczyć w “sztafecie” modlitewnej przy Kolumnie, z zachowaniem wszelkich obowiązujących przepisów:

Każdego dnia o godz. 15:00 jedna osoba (według zapisów w załączonym kalendarzu) będzie podchodziła pod Kolumnę, zapalała świecę i modliła się na Różańcu jedną wybraną przez siebie dziesiątką, następnie odmówi Koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz Pod Twoją Obronę we wspomnianych wyżej intencjach. Pozostałe osoby pragnące uczestniczyć w modlitwie będą mogły  – jednocząc się duchowo z osobą modlącą się pod Kolumną – modlić się o tej samej porze w domu, a w dowolnym innym momencie – zapalić świecę u stóp Matki Bożej na prudnickim rynku.

sztafeta modlitewna pod prudnicką kolumną Maryjną

Kalendarz modlitwy

DataOsoba (pseudonim)Odbyło się
07.04.2020 Wtorek, godz. 15.00RomanTak
08.04.2020 Środa, godz. 15.00HalinaTak
09.04.2020 Czwartek, godz. 15.00AntekTak
10.04.2020 Piątek, godz. 15.00Mariola i WitekTak
11.04.2020 Sobota, godz. 15.00PawełTak
12.04.2020 Niedziela, godz. 15.00AndrzejTak
13.04.2020 Poniedz., godz. 15.00RomanTak
14.04.2020 Wtorek, godz. 15.00EwaTak
15.04.2020 Środa, godz.15.00HalinaTak
16.04.2020 Czwartek, godz.15.00AntoniTak
17.04.2020 Piątek, godz.15.00AntoniTak
18.04.2020 Sobota, godz. 15.00Witek i MariolaTak
19.04.2020 Niedziela, godz. 15.00RomanTak
20.04.2020 Poniedziałek, godz. 15.00AntoniTak
21.04.2020 Wtorek, godz. 15.00Znajoma AntoniegoTak
22.04.2020 Środa, godz. 15.00GrażynaTak
23.04.2020 Czwartek, godz. 15.00s. GabrielaTak
24.04.2020 Piątek, godz. 15.00HelenaTak
25.04.2020 Sobota, godz. 15.00Witek i MariolaTak
26.04.2020 Niedziela, godz. 15.00RomanTak
27.04.2020 Poniedziałek, godz. 15.00AntekTak
28.04.2020 Wtorek, godz. 15.00AlinaTak
29.04.2020 Środa, godz. 15.00AntekTak
30.04.2020 Czwartek, godz. 15.00WojtekTak
01.05.2020 Piątek, godz. 15.00MariuszTak
02.05.2020 Sobota, godz. 15.00HalinaTak
03.05.2020 Niedziela, godz. 15.00BronisławTak
04.05.2020 Poniedziałek, godz. 15.00AntoniTak
na kolejne dni przychodzimy już bez zapisów

Wiadomości w Radio Doxa

Pierwszy dzień – fotogaleria

Przed godz. 15.00 podszedłem przykleić informację o rozpoczęciu sztafety modlitewnej, zapaliłem znicz i rozpocząłem modlitwę. Pan Bóg błogosławił pięknym słońcem, a Najświętsza Panna Maryja zerkała…

Nie czekaj na innych

1 KOMENTARZ

  1. Historia pomoru na ziemiach prudnickich: Czy wiesz, że?
    Nasze miasto w dawnych wiekach wielokrotnie nawiedzały różne epidemie w tym zbierająca największe żniwo w postaci ofiar śmiertelnych – epidemia dżumy. O jednej z najtragiczniejszych kronikarze wspominają tę, która nawiedziła Prudnik w 1373 roku, która pozostawiła przy życiu zaledwie kilku mieszkańców miasta, którzy z niego uciekli w pobliskie góry.
    Już w 1348 roku Europę spustoszyła czarna śmierć, straszna dżuma. Szczęśliwym trafem Śląsk został oszczędzony. Brak dobrej wody pitnej, zwarta zabudowa mieszkalna w ciasnym obrębie murów miejskich, bród, trzęsienia ziemi, klęska głodu powodowały w krajach Europy gwałtowne epidemie, które ogarnęły także Śląsk Tak było w 1363 roku i w latach 1371-73. W tym czasie, a mianowicie w 1373 roku w Prudniku szerzyła się dżuma. Niektóre relacje na ten temat budzą zażenowanie i mogą świadczyć o koloryzowaniu problemu. Jedna z nich mówi, że dżumę do miasta zawlókł w swoim berecie czeladnik o imieniu Elias Sennert. Według legendy zmarli wszyscy mieszkańcy, którzy nie uciekli z miasta. Na końcu umarł także sam grabarz. Dalej legenda głosi:, „Kiedy ktoś został dotknięty dżumą ogarniał go strach, drgawki i kurcze. Z ust, oczu i uszu wypływała mu krew i w krótkim czasie następowała śmierć. Zamek i miasto wyludniły się. Zbliżały się żniwa, a głód pędził uciekinierów z powrotem do miasta”. Jak podaje dalej wspomniana legenda zdecydowano oczyścić wokół miasto, całkowicie je spalić i na zgliszczach wybudować nowe i nadano mu nazwę Nova Civitas, czyli Nowe Miasto (Neustadt).
    Przedstawiony w legendzie opis dżumy może być prawdziwy. Równie prawdopodobne może być to, że domy, w których grasowała dżuma i gnieździły się trupy, zostały spalone, a w ich miejsce wybudowano nowe. Jednak nazwy „Neustadt” miasto nie otrzymało dopiero po spaleniu starych domów, po dżumie w 1373 roku, lecz nosiło ją już dużo wcześniej.
    Rok 1620, a w szczególności lata 1625 i 1627 były latami dżumy. W 1627 roku zmarła jedna piąta wszystkich mieszkańców! Równie straszny był 1633 rok, kiedy w Prudniku zmarło 405 osób, a więc ponownie jedna piąta ludności, która liczyła wtedy około 2200 osób. Wielka dżuma oraz pożar w nieszczęśliwym 1627 roku spowodowały spadek liczby rzeźników i piekarzy do tego stopnia, że oba cechy zdecydowały o wspólnym uczestniczeniu w pogrzebach. Z jej powodu wystąpiła drożyzna, tak, że cena prudnickiego korca ziarna wzrosła z 4 do 10 talarów.
    W 1556 roku królowa Izabela podarowała działkę rolną folwarku zamkowego pod cmentarz. Jednak nie od razu urządzono na niej miejsce pochówków. Dopiero, gdy wybuchła dżuma i zabrakło miejsca dla zmarłych na cmentarzu wokół kościoła parafialnego, mieszkańcy Prudnika zwrócili się do biskupa ołomunieckiego Markusa i zakomunikowali mu, że na pochówek ofiar dżumy muszą wykorzystywać plac szpitalny.
    Tak, więc dawny Prudnik był wielokrotnie nawiedzany przez epidemie dżumy, cholery, ale nie tylko. Miasto wielokrotnie płonęło i nawiedzały go liczne powodzie, a także najazdy nieprzyjaznych wojsk, ale o tym innym razem . Za: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1506965766122091&id=604745089677501&hc_location=ufi

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

NOWE