Akcja „N” – zapomniani bohaterowie II wojny światowej…

Niewiarygodny rozmach i sukces

Organizacje i ich pisma…

Kapitan Tadeusz Żenczykowski symulował istnienie przeszło 10 niemieckich organizacji podziemnych, w tym czterech wojskowych. Oczywiście – było to robione z perfekcyjnym „dopasowaniem” danej organizacji do konkretnej prowincji niemieckiej lub środowiska. Doskonałość językowa w zakresie lokalnego żargonu czy określonego stylu wypowiedzi, chętnie używanego słownictwa – była tego stopnia, że i niemiecka ludność – i co więcej, tajna policja – były całkowicie przekonane o ich autentyczności. O przypisaniu pojawiających się druków podziemnych faktycznie w ogóle nie istniejącym organizacjom.

Nazwy tych organizacji, przynajmniej niektórych z nich, koniecznym jest przypomnieć. A przynajmniej tyle musimy przytoczyć, by zobrazować jak pomysłowa, wszechstronna i „specjalistyczna” była ta akcja… Były to m.in.:

  • Heimatsbund „Freiheit und Frieden” (pol. Związek Ojczyźniany „Wolność i Przyjaźń”) – podziemna organizacja cywilna, mająca rzekomo swoje siedziby w Monachium i Berlinie, apelująca w imieniu niemieckiej ludności cywilnej, o zaprzestanie nadmiernych wyrzeczeń i pracy ponad siły w przemyśle wojennym Niemiec. Była to organizacja o profilu lewicowym.
  • Süddeutscher Freiheitsbund (pol. Związek Wolnościowy Południowych Niemców) – organizacja rzekomo działająca w Monachium i Wiedniu, postulowała nowe wybory do Reichstagu, bez terroru i fałszerstw wyborczych, domagała się potępienia przez cały naród polityki NSDAP. To z kolei była organizacja symulowana na źródła chrześcijańsko-demokratyczne.
  • Der Verband Deutscher Frontsoldaten (pol. Związek Niemieckich Żołnierzy Frontowych) – organizacja antyhitlerowska, dążąca do jak najszybszego rozejmu z aliantami, krytykująca politykę NSDAP. Organizacja była stylizowana na założoną przez oficerów.
  • Soldatenbund „Hindenburg (pol. Związek Żołnierski „Hindenburg”) – organizacja wojskowa mająca na celu uświadomienie żołnierzom niemieckim iż nie jest możliwe wygranie wojny z Rosją, stale podkreślająca wysokie straty Wehrmachtu na wschodzie i nawołująca do obalenia A. Hitlera. Przedstawianego – wraz z otoczeniem – jako militarni idioci.
  • Verband der Freien Deutschen Nordamerikas (pol. Związek Wolnych Niemców Północnoamerykańskich w Nowym Jorku) – organizacja reprezentująca rzekomo Niemców zamieszkujących terytorium Stanów Zjednoczonych, demaskująca ogrom zbrodni niemieckich, wypowiadająca się przeciwko faszyzacji Europy oraz wzywająca współrodaków do walki z Hitlerem i partią narodowo socjalistyczną. W swoich ulotkach i gazetkach ta organizacja informowała m.in. o ogromie potencjału gospodarczego USA i przestrzegała, że od chwili przystąpienia Ameryki do wojny – wojna jest dla Niemiec definitywnie przegrana.
  • Der Deutsche Demokratenbund (pol. Niemiecki Związek Demokratyczny) – była to organizacja o wyraźnym zabarwieniu „socjaldemokratycznym” – symulowana w wielkich miastach portowych (Hamburg, Kilonia) oraz w wielkich miastach zagłębia Ruhry. Organizacja, prócz ostrzeżeń przed zbliżającym się załamaniem wskutek wojny poziomu życia i wielkimi nalotami bombowców aliantów – krytykowała m.in. sprzymierzeńców III Rzeszy, związanych sojuszem tzw. państw Osi (którego głównymi sygnatariuszami były NiemcyWłochy i Japonia). Jej celem było wzbudzenie nieufności do sojuszników i osłabienie wzajemnych relacji. Przekonywała, iż przymierze z Włochami zakończy się dla Niemiec katastrofą. Ostrzegała przed wzrostem potęgi Japonii – w wyniku nieodpowiedzialnej polityki Führera, który lekkomyślnie obiecał jej wpływy w Azji i Polinezji, bez gwarancji iż Japonia wypowie wojnę ZSRR. W swoich gazetkach i ulotkach organizacja powtarzała wiele sloganów typowych dla nastawienia do polityki zagranicznej niemieckiej socjaldemokracji.
  • Der Soldatenrat einer Infanteriedivision im Osten (pol. Rada Żołnierska Dywizji Piechoty na Wschodzie) – organizacja występująca przeciwko wysokim stratom w ludziach i sprzęcie na froncie wschodnim. Kierowała ulotki i listy otwarte do żołnierzy niemieckich walczących na froncie, w których protestowała przeciwko zakłamaniu propagandy i braku wolności słowa, żądając jednocześnie ujawnienia rzeczywistych strat niemieckich, zmian na stanowisku naczelnego wodza armii niemieckiej, oraz ostrzegając o grożącej klęsce wojennej. Ta organizacja była stylizowana na organizację utworzoną przez żołnierzy niższych stopni wojskowych, o lewicującym zabarwieniu poglądów.
  • Österreichische Freiheitsfront (pol. Austriacki Front Wolności) – powstały rzekomo w Wiedniu, w 1943 kierował ulotki do Austriaków, w których podkreślał iż Austria od 5 lat (od czasu Anschlussu Austrii), znajduje się pod jarzmem władzy hitlerowskiej i ponosi ciężary wojny narzuconej przez faszystów niemieckich. W odezwach i ulotkach podkreślano, iż Austriacy giną za nie swoją sprawę, cierpią głód i prześladowania w interesie Niemiec. Organizacja wzywała do walki z hitlerowską Rzeszą i zakładania organizacji lokalnych pod hasłem „Austria dla Austriaków” (niem. „Oesterreich den Oesterreichern”).

Z drukowanej w języku niemieckim prasy, wspomnijmy choćby regularne czasopisma:

  • „Der Soldat” (pol. „Żołnierz”), wydawany na przemian z miesięcznikiem „Der Frontkämpfer” (pol. „Bojownik Frontowy”) – obie gazety sugerowały istnienie szerokiej antyhitlerowskiej opozycji wewnątrz armii niemieckiej, konspiracyjna organizacja miała rzekomo obejmować kręgi generalicji i wyższych oficerów armii.
  • „Der Hammer” (pol. „Młot“), oraz „Der Durchbruch” (pol. „Przełom”) – miesięczniki przeznaczone dla Niemców o poglądach socjaldemokratycznych i lewicowych.
  • „Der Klabautermann” (pol. duch okrętowy, postać pojawiająca się na tonącym okręcie, oznaczająca dla żeglarzy bliską katastrofę) – pismo satyryczne.
  • „Die Ostwache” (pol. „Straż na Wschodzie”) – przeznaczone dla niemieckiej administracji okupacyjnej na wschodzie.
  • „Die Zukunft” (pol. „Przyszłość”) – gazeta dla polskich volksdeutschów z tytułem dwujęzycznym.
  • „Kennst Du die Wahrheit ?” (pol. „Czy znasz prawdę?”) – gazeta przeznaczona dla Niemców z Rzeszy, a także dla volksdeutschów w okupowanej Polsce.

Dodajmy, że w roku 1942 osiągnięto poziom druku 20 do 30 tysięcy ulotek lub gazetek dziennie! Łącznie – do początku 1944 roku wydrukowano w okupowanej Polsce i rozprowadzono na terenie III Rzeszy i wśród żołnierzy Wehrmachtu – ponad 1 milion druków w języku niemieckim! Ten niewiarygodny rozmach i ta doskonałość „językowa” były przyczyną sukcesu. O jego wymiarach za moment…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

NOWE