Akcja „N” – zapomniani bohaterowie II wojny światowej…

Zakończenie Akcji „N”

Nastąpiło ono w marcu 1944 roku. Podobnie jak w grudniu 1940 roku Akcja „N” „wystartowała” – na rozkaz naczelnego dowódcy podziemnej armii. Nowy głównodowodzący, generał Tadeusz „Bór” Komorowski, uznał w marcu 1944, że nie ma już potrzeby prowadzenia dywersji ideologicznej wśród Niemców. 90% Niemców wie, że przegrali wojnę. Za to kapitan Żenczykowski jest mu potrzebny by z kolei walczyć z nasilającą się na ziemiach polskich propagandą komunistyczną oraz szykować polską prasę i rozgłośnię radiową – które zostaną uruchomione w momencie powstania przeciwko Niemcom, gdy do ziem polskich będą zbliżali się Sowieci.

Kapitan Żenczykowski – z właściwą dla siebie troską o bezpieczeństwo, po zakończeniu Akcji „N” obrał dla siebie i swoich ludzi nowe pseudonimy. Teraz nazywał się „Kowalik”.

Kulminacyjnym momentem tegoż przygotowywanego powstania było Powstanie Warszawskie w dniach 1 sierpnia – 2 października 1944 roku. Kapitan „Kowalik” w czasie powstania wydawał polską prasę, a zwłaszcza kierował nadawaniem programów radiowych dla ludności stolicy Polski.

Po Powstaniu wraz ze swoimi żołnierzami trafił do niemieckiej niewoli. Tam doczekał się wyzwolenia przez aliantów w 1945 roku.

Niemcy osoby podejrzane o działalność przeciwko III Rzeszy na jej terytorium bez żadnych skrupułów wyciągali z obozów jenieckich i poddawali okrutnym śledztwom. Fakt, że Tadeuszowi Żenczykowskiemu nie zrobili żadnej krzywdy, ani innym żołnierzom Akcji „N” – świadczy tylko o jednym. Niemcy nie wiedzieli, kim oni są i czym się zajmowali!

Po II wojnie światowej kapitan Żenczykowski osiadł w Anglii. Był m.in. dyrektorem rozgłośni polskiej Radia „Wolna Europa”. Zmarł w 1988 roku…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

NOWE