GMO to największe zagrożenie dla polskiego rolnictwa, jest gorsze od bomby atomowej, ponieważ raz wprowadzonych w środowisko modyfikacji nie można już cofnąć. Rośliny GMO krzyżują się z naturalnymi roślinami wypierając ze środowiska to co naturalne. Skażenie jest niewyobrażalne i nieusuwalne.

Nigdy w przyrodzie takie organizmy nie powstają w sposób naturalny, np. ziemniaki z genami meduzy czy ryby z genami człowieka. Nie będziemy mieli wyboru, ani rolnicy, ani pszczelarze, ani konsumenci, jeśli dopuścimy do upraw GMO, bowiem z czasem nastąpi zanieczyszczenie upraw tradycyjnych przez GMO. Jest to proces nieodwracalny! – mówi w rozmowie z PCh24.pl Jadwiga Łopata-Wietrzna inicjator i wiceprezes Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC.

Pamiętajmy, że żywność jest towarem strategicznym. Kto kontroluje żywność, ten kontroluje świat!

Genetycznie Modyfikowane Organizmy są patentowane i należą do wielkich korporacji. A więc dopuszczenie GMO w Polsce to zaproszenie dla ponadnarodowych korporacji do przejęcia kontroli nad krajowym łańcuchem pokarmowym, a tym samym do zniszczenia małych i średnich, tradycyjnych i ekologicznych, rodzinnych gospodarstw rolnych i pasiek, które jako jedyne produkują pełnowartościową i naturalną żywność. Ponadto właśnie dzięki tradycyjnym i ekologicznym metodom produkcji żywności mamy w Polsce bogatą różnorodność kulturowo-biologiczną.

Często zapominamy, że żywność jest/ma być naszym pożywieniem…. a nie (ma) napełniać nasz brzuch. Żywność ma być lekarstwem. W żywność ma dawać energię. Musi mieć dobry smak, ma być świeża, lokalna, nie przetworzona; ma być bez chemii.

A gospodarstwo to nie linia produkcyjna. To sposób życia a rolnik ma niezwykle ważną misję nakarmienia ludzi i ochrony naturalnego środowiska. Zapraszamy na naszego Ekocentrum ICPP na spotkania i warsztaty. Zobaczycie, że można żyć ciekawie, stosować najnowsze ekologiczne technologie, aktywnie działać i produkować żywność dla siebie. My produkujemy 65 proc. żywności, którą zjadamy, resztę kupujemy u rolników. Nie chodzimy do supermarketów.

Czas zmienić nasze podejście do dobrych rolników, których mamy w Polsce dużo…jeszcze mamy. Ich tradycyjne gospodarstwa nie są zacofane, nie są przestarzałe, lecz są dobrym przykładem.

W ostatnich latach Francja i Anglia czynią duże starania, by zmienić swoje rolnictwo na „normalne”. A czym jest dla nich „normalne rolnictwo”? Ich „normalne rolnictwo” to nasze rolnictwo tradycyjne. Więc dlaczego my mówimy, że nasze rolnictwo jest złe?

Polacy jeszcze walczą o polskie rolnictwo wolne do GMO, a tym samym o swoje zdrowie.

Organizatorzy zapraszają, by przyłączyć się do protestu w sprawie GMO. Akcja nazywa się WETO DLA GMO.

Celem tego ogólnopolskiego kroczącego protestu jest zawetowanie przez Prezydenta RP ustawy o nasiennictwie, która otwiera Polskę na uprawy GMO i znacznie ogranicza dostęp do tradycyjnych nasion. Do akcji włączyli się już artyści. Organizatorzy proszą o udział w koncertach oraz o organizowanie własnych akcji (rozdawanie tradycyjnych nasion, pikiety, protesty, warsztaty, ogniska, pieczenie chleba, koncerty, wystawy, festiwale i inne akcje informacyjno – edukacyjne) oraz o wsparcie akcji w Warszawie.

Więcej informacji na stronie http://www.icppc.pl/antygmo/pasze-z-gmo/

Obecna sytuacja przypomina wojnę rządzących z własnym narodem, któremu grozi depopulacja na skutek otwarcia w Polsce drzwi dla trującej żywności. Zezwolenie na uprawy GMO w Polsce ma tak dramatyczne i nieskończone w czasie skutki dla środowiska i ludzi, chociaż dla tych ostatnich akurat najczęściej kończy się śmiercią spowodowaną nowotworami, że całość sprawy postanowiono przykryć wrzutkami medialnymi, a nawet doprowadzono do zmiany na stanowisku prezesa koalicyjnej partii – to już jest moja hipoteza. Nie możemy poddać się w tej sprawie, tu chodzi o życie i zdrowie całego narodu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here