Amerykański komentator „The New York Times’a” Roger Cohen ostrzega, że mogło dojść do amerykańsko-rosyjskiego porozumienia w sprawie wsparcia przez Moskwę negocjacji jakie prowadzi z Iranem Waszyngton. W zamian Amerykanie mają nie przeszkadzać Rosji w Europie Wschodniej.

Waszyngton liczy na wsparcie Putina w rozmowach na temat ograniczenia irańskiego programu atomowego. Barack Obama pilnie potrzebuje międzynarodowego sukcesu, a Moskwa ma mu ułatwić negocjacje z Teheranem. Jednak jak to zawsze bywa w polityce nie ma nic za darmo i Rosjanie zażyczyli sobie wolnej ręki na wschodzie Europy.

Według Cohena – który pracował jako korespondent zagraniczny w piętnastu krajach na świecie – cała Europa Wschodnia, w tym także kraje bałtyckie, nie powinny zdawać się na gwarancje NATO.

Cohen zastrzega, że naturalnie nie może potwierdzić, iż doszło do amerykańsko-rosyjskiego „dealu”. Sugeruje jednak, że – znając wyczucie czasu wytrawnie orientującego się w słabościach amerykańskiej polityki Putina – takie porozumienie jest wielce prawdopodobne. Rosyjski przywódca właśnie teraz zaproponował Amerykanom pomoc w sprawie utemperowania Iranu, tuż przed rozmowami, które mają się odbyć 24 listopada. To nie przypadek – podkreśla były korespondent zagraniczny „New York Timesa”. Taka jest strategia i rozgrywka rosyjska, na którą godzą się Amerykanie.

Publicysta zauważa, że Rosja na naszych oczach przygotowuje się do wielkiej ofensywy na Ukrainie, tymczasem odpowiedź Zachodu nie jest wystarczająca. Na granicy z Ukrainą Rosjanie zgromadzili duże, nieoznakowane konwoje ciężkiej broni i czołgów obsługiwanych przez personel bez insygniów na mundurach, nowoczesne systemy artyleryjskie z rakietami ziemia-powietrze itp.

Cohen dodaje, że gdy świat zachodni utraci Ukrainę, kraje bałtyckie nie będą mogły liczyć na skuteczną obronę NATO. „Rzeczywistość jest niebezpieczna. Ćwierć wieku po upadku muru berlińskiego, gdy balony wzbijają się w górę w stolicy Niemiec, czterdziestopięciomilionowy naród, który chce korzystać z owoców europejskiej wolności, jest przeznaczony na rozczłonkowanie przez Rosjan. Jeśli Ukraina zostanie utracona, obietnice Ameryki złożone sojusznikom z NATO z krajów bałtyckich i Europy Wschodniej nie będą postrzegane jako wiarygodne. Rosyjski cel strategiczny wyznaczony już w 1945 r., tj. rozbicie amerykańsko-europejskiej obrony, będzie mógł być zrealizowany” – pisze Cohen.

Najsłabszym ogniwem wschodniej rubieży NATO jest dziś Łotwa – kraj, w którym wybory wygrywa partia fana Putina, co czwarty mieszkaniec jest Rosjaninem, a siły pancerne to trzy czołgi T-55.

Słabe punkty Łotwy to po pierwsze, demografia, po drugie, Łatgalia, po trzecie, potencjał obronny.

Demografia
Blisko 40% ludności kraju mówi po rosyjsku, a co czwarty mieszkaniec Łotwy to etniczny Rosjanin. Wielu z nich ma paszporty Federacji Rosyjskiej lub jest tzw. bezpaństwowcami. Na Łotwie po upadku ZSRR pozostały na stałe tysiące emerytowanych oficerów sowieckiej armii. I jeszcze jedno: Rosjanie i bezpaństwowcy koncentrują się w dużych miastach, w niektórych stanowiąc nawet większość.

Łatgalia
Drugim obok Rygi największym skupiskiem tej ludności jest Łatgalia, południowo-wschodni region graniczący z Rosją, a przy tym najbiedniejszy w kraju. To powoduje, że jest „miękkim podbrzuszem” Łotwy w ewentualnej konfrontacji z Rosją.

Potencjał obronny
Trzeci słaby punkt Łotwy to potencjał obronny, a właściwie jego brak. Wojsko jest nieliczne, słabo uzbrojone, a w przypadku wielu żołnierzy można mieć wątpliwości co do ich lojalności wobec państwa. Duża część kontraktowych żołnierzy pochodzi bowiem z Łatgalii, a do wojska poszli tylko dlatego, że nie mogli znaleźć pracy. Na dodatek w ostatnich latach z wojska odeszło wielu oficerów – najgorszy był 2012 rok, gdy z powodów finansowych służbę porzuciła niemal połowa kadry. Armia łotewska liczy obecnie 5,3 tys. żołnierzy. Dochodzi do tego 11 tys. ludzi zorganizowanych w Gwardię Narodową. Cała infrastruktura to jedynie baza Sił Lądowych z Adazi, baza powietrzna w Lielvarde, morska w Liepai oraz szkoła piechoty w Aluksne. Do tego 15 obiektów wsparcia i Gwardii Narodowej. Na wyposażeniu sił zbrojnych Łotwy znajdują się 3 czołgi T-55 oraz 8 wozów opancerzonych i 200 luf artyleryjskich. W siłach powietrznych znajdują się 4 samoloty transportowe i 6 helikopterów. Łotweskie siły morskie to 5 łodzi patrolowych, 6 stawiaczy min i 2 jednostki wsparcia. Straż Wybrzeża dysponuje dodatkowo 6. łodziami patrolowymi.

Rosyjski potencjał w regionie
Tymczasem 32 km od rosyjsko-łotwskiej granicy znajduje się baza rosyjskiego lotnictwa Ostrow, gdzie stacjonuje 15 Brygada Lotnictwa wyposażona docelowo w 100 śmigłowców (obecnie jest ich tam 70). Rosjanie dysponują w tym rejonie eskadrami śmigłowców szturmowych Mi-28N Nocny Łowca, Kamow K-52 Aligator i transportowymi Mi26T oraz Mi-8MTV-5. Kamow K-52 Aligator to najszybszy śmigłowiec na świecie (maksymalna prędkość ponad 300km/h). Startujące z Ostrowa Kamowy mogą dolecieć do stolicy Łotwy Rygi w godzinę. W zasięgu maszyn (500km) znajduje się Tallin i Wilno, a nawet południowa Finlandia. Do stolicy Łatgarii Daugavpis śmigłowce dolecą w kilkanaście minut.

Łotewska obrona przeciwlotnicza jest bezbronna wobec tych intruzów, bo śmigłowce mogą wykonywać loty na niskich wysokościach co zabezpiecza je przed wykryciem przez radary. Oznacza to, że Rosjanie mogą skutecznie zaatakować cele na ternie Łotwy zanim zostaną poderwane myśliwce NATO z bazy w Szawlach. Teoretycznie możliwe jest wysadzenie helikopterowego desantu w Daugavpils bez niczyjej wiedzy i przeciwdziałania.

Lotnictwo stacjonujące w Ostrowie to nie wszystkie siły rosyjskie w tym rejonie. Naprzeciwko stoją oddziały całego Zachodniego Okręgu Wojskowego, a więc 6. Armia i 20. Armia Gwardyjska. Dywizja zmechanizowana, brygada zmechanizowana, dywizja piechoty, 5 brygad piechoty zmechanizowanej, 3 dywizje powietrzno-desantowe, 12 jednostek wsparcia bojowego. Dodatkowo 180 myśliwców, 98 bombowców, 40 maszyn rozpoznania, 12 transporterów i ponad 120 helikopterów. Od strony morza Flota Bałtycka w skład, której wchodzą 3 okręty podwodne, 5 fregat, 2 niszczyciele, 20 łodzi patrolowych, 15 stawiaczy min i 11 jednostek desantowych.

Łotwa jest faktycznie bezbronna w obliczu Rosji, a sojusznicy z NATO są daleko. Na dodatek nie wiadomo, czy chętnie przyszliby z pomocą w ramach art. 5. Tymczasem prorosyjskie siły na Łotwie rozpoczęły kampanie na rzecz przyłączenia Łatgalii do Rosji.

Pięknie całą tą sytuację skomentował Stanisław Michalkiewicz.

A skoro już o tym mowa, to warto też rozejrzeć się po świecie, bo jużci – Polska nie jest wyspą samotną, tylko krajem otoczonym przez serdecznych przyjaciół, a – jak zauważył pozbawiony złudzeń ksiądz biskup Ignacy Krasicki – psy zająca zjadły właśnie wśród serdecznych przyjaciół. Oto nasz największy przyjaciel, prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama – ten sam, co to 17 września 2009 roku dokonał sławnego „resetu” w stosunkach z Rosją, a potem ten reset zresetował – obecnie przygotowuje się do zresetowania tego zresetowania, czyli – mówiąc po ludzku – przywrócenia „resetu” z 17 września 2009 roku. Chodzi oczywiście o straszliwego dżina w postaci państwa islamskiego, który za sprawą Stanów Zjednoczonych wydostał się z butelki, a prezydent Obama teraz rozpaczliwie próbuje wepchnąć go do niej z powrotem. Każda pomoc jest przy tym na wagę złota, toteż słychać nawet o rozmowach z irańskimi ajatollahami, a skoro tak – to tylko patrzeć, jak również zimny rosyjski czekista Putin zostanie „sojusznikiem naszych sojuszników” – oczywiście ze wszystkimi tego konsekwencjami dla naszego nieszczęśliwego kraju.

Prawdopodobnie do układu doszło, bo Rosjanie przygotowują się do ofensywy, a jako sojusznik naszych sojuszników mogą z pozwoleniem sojusznika swobodnie działać w najbliższej nam części świata.

źródła:
http://www.pch24.pl/new-york-times–usa-oddaly-rosjanom-europe-wschodnia-w-zamian-za-porozumienie-z-iranem-,32110,i.html
http://www.mpolska24.pl/wiadomosc/ramka/nocni-lowcy-kontra-trzy-t-55-lotwa-latwym-lupem-dla-rosji
http://zmianynaziemi.pl/wideo/aktywisci-domagaja-sie-przylaczenia-rosji-25-terytorium-lotwy
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3256

fot: Polska na mapie Europy Fot. Shutterstock

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here